 |
| Wyszukiwarka |
|
|
|
| Omik mały - szyleż Wenedyk |
 Omik czartany kary, maż nietrów morały, Omiczy oszczydziewa, prokód ferar swej ciozurzy płerały. Maluń ił, nę omik - nił łu nę sawłarzy, dziewęć mrocie małej i ciebrzyłej miecim uraceń - jewrzan ił śpieca!
A cóż to? Ano (niemalże średniowieczny) wiersz, który napisałem rok temu. Co jarałem? Ciężko uwierzyć, ale absolutnie nic. Jako geek języków obcych przeżywałem w tym czasie fascynację językami sztucznymi i natrafiłem na wenedyk - hipotetyczny odpowiednik języka polskiego, pokazujący jak mógłby wyglądać język polski będąc językiem romańskim, a nie słowiańskim. Ten język, jak i wiele innych, rozbudawanych niemalże w stopniu funkcjonalnym(!) jest elementem projektu, przynajmniej z mojego punktu widzenia, równie ciekawego co absurdalnego - alternatywnej historii świata Ill Bethisad. Twórcami stron do których niżej odsyłam zazwyczaj nie są Polacy, proszę więc im wybaczyć małą „sztywność” polskich tłumaczeń.
Polecam wszystkim zapaleńcom chłonięcie tej nieprawdziwej i zupełnie niepraktycznej wiedzy!
|
| Wujek dobra rada ~ Motocykl czy spadek swobodny? |
 Disclaimer: Nie zachęcam nikogo do wyrządzenia sobie krzywdy, a nawet odebrania życia. Poniższy tekst ma charakter wyłącznie satyryczny. Jeśli Ci się to nie podoba, zamień wszystkich ludzi w nim występujących na ziemniaki.
Witaj. Nie wiem jak tu trafiłeś: być może przez google, może(czarny) kot przebiegł po twej klawiaturze wpisując adres tej strony w przeglądarce, a może postanowiłeś odwiedzić link z karteczki, którą dał Ci ksiądz po spowiedzi. Jednak co do jednej rzeczy jestem pewien: jesteś tu, bo szukasz prawdy, nawet jeśli jeszcze nie wiesz, że jej szukasz.
Zapewne już od pierwszych lat dziecińswa nieustannie dręczyło cię pytanie, na które nie chcieli Ci odpowiedzieć nawet rodzice. Pytanie, przez które spędziłeś setki bezsennych nocy, a w dziesiątki z nich się moczyłeś. Pytanie, o którym nie mogłeś zapomnieć nawet, gdy bawiłeś się w doktora ze swoją koleżanką(ze studiów). Aż do teraz...
|
O tym, czym są emotikony wie chyba każdy pokemoniasty potomek neostrady. Sam dobrze pamiętam jak wielka była ma radość, gdy w okienku popularnego komunikatora ujrzałem listę z dziesiątkami animowanych, kolorowych, przecudnych emotek. <lol> <lol2> <rotfl> <seks> <prezent> <dupa> <rzygi> :P :D :( :> :< itd. Od tej pory w dziecięcym umyśle krążyła tylko jedna myśl - "cuż za cudne małe obraski, muszem ich urzywać jak najwiencej!".
Na szczęście z czasem uformował mi się kręgosłup. Dziś trudno mi uwierzyć, że obrazkowych, a zwłaszcza animowanych-obleśnych "emotek" nie zakazano już na Soborze Trydenckim. Emotki nieznakowe (obrazkowe) są chyba najgorszą rzeczą, która spotkała ludzkość w ciągu ostatnich 100 lat - tuż obok dwóch wojnen światowych, subkultury emo i Doroty Rabczewskiej. Dlaczego?
|
| On ma... (oraz wywód o łasiczce) |
 Nie znalazłem lepszego sposobu by się podnieść na duchu i dowartościować. Tak mnie ostatnio komentowano (że mam):
- dowcip - Dowcip w piśmie, z czego jestem bardzo rad - w końcu ktoś (a była to osoba reprezentująca naprawdę wysoki poziom twórczy) docenił moje poczucie humoru!
- wcięcie w talii - Tłumaczenia są tu zbędne - po prostu mam talię lepszą niż niejedna laska.
- krótkie nogi - Wiem, dziwne, ale stwierdzenie takie nakłoniło mnie do dalszych działań w postaci dokładnych pomiarów i małej refleksji. Znalezionymi w internecie technikami pomierzyłem sobie nogi i rzeczywiście - okazało się, że to prawda. Mam nogi krótsze niż przeciętny samiec rodzaju ludzkiego. Oczywiście to nie tak, że wyglądam jak jakiś niedorobiony krasnal czy jakbym pełzał na poamputacyjnych kikutach. Przy moim aktualnym wzroście długość nóg to ~44-45% całego ciała (a powinno być ~50%), co daje ~7-10cm różnicy. Przypuszczam, że to raczej mało zauważalna różnica i gdyby nie uwaga - nie zaprzątałbym takimi sprawami sobie myśli. Ostatnio ktoś (bardzo podobnego wzrostu) zwrócił mi uwagę, że mam dość blisko przysunięty fotel w samochodzie - dla mnie to normalna, komfortowa, a przede wszystkim „podręcznikowa” odległość, co potwierdza to, że mam krótkie nogi. Jest jeszcze jedna ciekawostka, w ramach całej sprawy się obracająca, wymagająca obnażenia moich, jakże perwersyjnych i wyuzdanych preferencji co do obiektów moich miłosnych (a może nawet erotycznych!) zainteresowań: jakoś niewytłumaczalnie bardzo podobają mi się dziewczyny (buu, naprawdę myśleliście, że chłopcy?) o wspominanych właśnie proporcjach ciała. Nie długonogie (choć i te swój, nieco nazbyt „popularny”, urok mają), a krótkonogie. Niezadługie nogi, długa, szczupła, smukła talia, w miarę zamaszyste biodra, raczej bez piersi Pameli Anderson. Nie jest oczywiście mój fetysz (ta, jasne...), a jedynie szczegół, który znacznie zwiększa dostrzeganą przeze mnie, powierzchowną sympatyczność danej dziewczyny. Zwę to typem „łasiczki”, bądź „łasiczkowatością” - bo właśnie ze smukłością owego zwierzątka taka słodka sylwetka mi się kojarzy. <3
|
| O niechwalebnych perypetiach pewnego plebana i wieśniaczki |

Zrób to dla mnie, Czekaj na mnie. Myśl o nas. Idę na mszę.
Wszedł na mszę, Czytał na głos, Czekał na głosy. Dali na mszę.
Brał ją pod włos, A czasem za włosy.
Wyjechał na rok, Zmienił wieś, Robi to raz na rok.
* * *
Oparł się o mur, Patrzył na krzyż na ścianie. Spojrzał najpierw w górę, potem na dół. Wyszedł na dwór, Poszedł za dom. Popatrzył na dół w ziemi.
Wyszła za mąż.
Dziś na Kulturze Języka doznałem przecudownego olśnienia - dostrzegłem ukryty sens przykładów ze zdaniami na ćwiczenie akcentów!
Ha!
|
|
 |
| Ankieta |
Romantyk jest...
najlepszym, wrażliwym, czułym mężczyzną, o którym marzy każda kobieta
45% [26 Głosów]
dobry, ale tylko jako kochanek
10% [6 Głosów]
jak baba
7% [4 Głosów]
ciotą bez jaj
38% [22 Głosów]
Głosów: 58
Od: 30/10/2009 22:10
do: 14/02/2010 18:09
Archiwum ankiet
|
|